Przeboje i wyboje – Kambodża vol. 2

325 Permalink 1

Kiepskie samopoczucie opóźniło nieco nasz wyjazd ze stolicy. Podobnie zadziałał kierowca tuk - tuka, który przez ok. 20 min. wiózł nas w kierunku przeciwnym do dworca. Najwyraźniej znajomość topografii miasta nie leżała w zakresie jego kompetencji. Warto o tym pamiętać i orientować się wcześniej gdzie chcemy dotrzeć, bo lokalny taksówkarz wcale znać miasta nie musi. "Welcome ...

Przeboje i wyboje – Kambodża vol. 1

2 013 Permalink 3

Transport ze Siem Reap do stolicy Kambodży, Phnom Penh, zarezerwowałyśmy w hostelu. Podstawiony tuk - tuk zawiózł nas na dworzec, skąd po godzinie oczekiwania odebrał nas kierowca busa. Okazało się, że nasz autokar się zepsuł i musimy jechać zastępczym. Podrzucił nas do jednego z przydrożnych "biur podróży" składającego się z: bogatej oferty cenowej bez cen, ...

„Tuk – tuk lejdi?”

333 Permalink 1

Po dwóch dniach, milionie kilometrów i wannie potu miałyśmy wreszcie umyć się i położyć w łóżku. Za niewielkie pieniądze zabukowałyśmy hotelik, w którym mogłyśmy nie tylko się wyspać, ale też powylegiwać przy basenie. Co więcej, złamana noga Beti po raz kolejny przyniosła nam spore korzyści - zostałyśmy przeniesione do "willowej" części obiektu (tylko tam była ...

Half way there…

393 Permalink 4

Po powrocie z wysp udałyśmy się do Kota Bharu, miasteczka położonego kilkadziesiąt kilometrów od granicy. Zatrzymałyśmy się w hostelu prowadzonym przez dwóch miłych panów, którzy koniecznie chcieli sobie zrobić z nami zdjęcia. Dużo zdjęć. Samo miasteczko niczym nas nie ujęło, a niezwykle tu popularny deser lodowy z fasolą, kukurydzą i innymi równie kuszącymi dodatkami zachęcił tylko, ...