Słowo wyjaśnienia dla wszystkich, którzy zdecydowali się odwiedzić naszą stronę.

Na początku października wybieramy się na kilka miesięcy na podróż po Azji Południowo – Wschodniej. Uznałyśmy, że najwyższy czas rzucić wszystko i ruszyć kawałek dalej, zanim dopadnie nas marazm, a rutyna życia pozbawi zapału i energii. Przez pierwszy miesiąc towarzyszyć nam będzie koleżanka Aleksandra, później będziemy zdane na siebie. Miałyśmy we dwie okazję zwiedzić już razem sporo europejskich krajów, dlatego teraz ruszamy na podbój kolejnego kontynentu. Na fanpage’u oraz na blogu mamy zamiar prowadzić relację z naszego wyjazdu. Powodów jest mnóstwo: dla siebie (by mieć co wspominać i pokazywać wnukom na stare lata), dla znajomych (ogromna oszczędność czasu, gdy nie trzeba odpisywać każdemu z osobna), dla mamy (by nie wydawała milionów monet na telefony z pytaniem czy żyjemy), a także dla każdego, kto tylko wyraża cień zainteresowania krajami azjatyckimi. Poza tym nasza otwartość na ludzi, dziennikarski zmysł i wrodzona zdolność do wpadania w nietypowe sytuacje na pewno przyniosą nam sporo ciekawych opowieści, którymi chętnie się z Wami podzielimy. Naszym planem jest przedstawić to w formie wpisów okraszonych materiałami audiowizualnymi. Poza blogiem utworzyłyśmy również profile na portalu Instagram czy Pinterest – dzięki temu szybko będziemy mogły dzielić się z Wami zdjęciami i krótkimi filmami z najbardziej interesujących miejsc.

Nasza podróż rozpocznie się w październiku 2015 roku. W planach mamy zwiedzanie Malezji, Tajlandii, Kambodży, Laosu, Wietnamu, Filipin i Indonezji. Po drodze chcemy również uczestniczyć w wolontariacie. Mamy zamiar odwiedzać zarówno turystyczne zakątki, jak i te mniej popularne miejsca (no, może pomijając zaminowane pola w Kambodży), spróbować lokalnych przysmaków i dowiedzieć się więcej o życiu ludzi w tych krajach.

Ostrzegają nas przed chorobami tropikalnymi, rozstrojem żołądka i temperaturą, przy której najlepszy makijaż nie utrzyma się na twarzy. Zaopatrzone w fikuśne buty trekkingowe i zalotkę do rzęs, spróbujemy sprostać wszelkim przeciwnościom i dowiedzieć się jak najwięcej o miejscach, które przyjdzie nam zobaczyć. Nie wiemy jak to wszystko wyjdzie, ale możemy obiecać, że co by się nie działo, będzie całkiem zabawnie.


Zapraszamy do drogi
K&B

PS: Specjalne podziękowania dla Aleksandry, Bartka i Mariusza za pomoc od strony technicznej. Bez nich nie byłoby tu tak estetycznie.