Słowo wyjaśnienia dla wszystkich, którzy zdecydowali się odwiedzić naszą stronę.

Blog “Go pack yourself” powstał w 2015 roku, przy okazji naszej czteromiesięcznej podróży po Azji Południowo – Wschodniej. Przez ten czas na bieżąco opisywałyśmy nasze przygody na innym kontynencie, dając przy tym upust pokładom kreatywności, w wygodny sposób odpowiadając jednocześnie wszystkim znajomym na popularne pytanie “jak tam?”, a przy tym uspokajając stroskane matczyne serca. Nasza otwartość na ludzi, dziennikarski zmysł i wrodzona zdolność do wpadania w nietypowe sytuacje zawsze przynoszą nam sporo ciekawych opowieści, którymi chętnie się z Wami dzielimy.  Pamięć bywa zawodna, a potęga internetowych serwerów nieco mniej, dlatego postanowiłyśmy jej zaufać, i przelać swoje wypociny właśnie tutaj. Najlepsze kąski zachowujemy oczywiście dla siebie, ale nie w głowie nam absolutny internetowy ekshibicjonizm.

Nasza kolejna wycieczka to wyjazd do Meksyku, od października do grudnia 2018 roku. Zaczęło się od pomysłu spędzenia dnia Wszystkich Świętych w nieco bardziej optymistyczny sposób. W głowie od razu pojawiły się obrazy ze słynnych obchodów Dia de los Muertos. Zamiłowanie do odkrywania innych kultur i tradycji szybko przeszło w plany i działanie – lecimy do Meksyku. Poza odkrywaniem tamtejszych zwyczajów, mamy zamiar odwiedzać zarówno turystyczne zakątki, jak i te mniej popularne miejsca, spróbować lokalnych przysmaków i dowiedzieć się więcej o życiu ludzi w tych krajach. Tym razem w tej wyboistej drodze towarzyszyć nam będzie kilkoro znajomych, którzy uświetnią tą podróż swoją obecnością. Zaopatrzone w tequillę i sombrero, rozegramy walkę słowiańskiego i latynoskiego temperamentu. O wynikach poczytacie w kolejnych postach.

Zapraszamy do drogi,

K&B

PS: Specjalne podziękowania dla Aleksandry, Bartka i Mariusza za pomoc od strony technicznej. Bez nich nie byłoby tu tak estetycznie.