Oziębłe Hanoi i zima w Halong Bay

15 Permalink

Droga do Hanoi zleciała nam bardzo szybko. Z racji wczesnego przyjazdu, miałyśmy okazję podejrzeć poranne rytuały mieszkańców miasta. Parki roiły się od ludzi uprawiających sport. Od joggingu, po stretching, aerobik, badmintona i tai-chi. Niektórzy zapraszali nawet żeby dołączyć, ale po kilkunastu godzinach podróży kusiły nas jedynie prysznic, kawa po wietnamsku i chwila odpoczynku (w pozycji ...

Żaba po wietnamsku

323 Permalink

"Sleeping bus", wbrew swojej nazwie, wcale nie zachęcał do zasypiania. Laotańskie drogi, które liczbą dziur konkurować mogą z najwyższej klasy szwajcarskim serem, też nie pomagały. Gdy w końcu po kilkunastu godzinach jazdy udało nam się zasnąć przy pomocy magicznych niebieskich tabletek na literę "v" ( i nie chodzi tu o viagrę), przypadkiem przespałyśmy kontrolę graniczną. ...